Jakieś dwa albo trzy tygodnie temu prasa pisała o czarnym czwartku na GPW i w sumie na giełdach światowych. To co stało się wczoraj na GPW powoduje, że tamten “czarny” czwartek należałoby nazwać co najwyżej “beknięciem hossy”.
WIG20 stracił w ciągu sesji 5,4%, mWIG40 i sWIG80 niecałe 10%. Przez prawie całą sesję indeksy małych i średnich spółek były ponad 10% na minusie! WSZYSTKIE spółki notowane na GPW zaliczyły spadek – to można nazwać czarnym czwartkiem.
Teraz na giełdzie będzie trwał bój dobrych sygnałów z bardzo złymi wiadomościami napływającymi zza oceanu. Może się ustabilizuje, ale równie dobrze może niestety jeszcze sporo spaść. Praktycznie padł już punkt wsparcia na 3400pkt a kolejny jest na poziomie 3100.
Czekamy…